SEARCH

5 rzeczy, które robię wiosną

5 rzeczy, które robię wiosną

 

Więcej spacerów, więcej aktywności na zewnątrz

Coraz więcej czasu spędzam poza domem. Każdą sobotę i niedziele poświęcam rodzinie i jednocześnie lubię wykorzystywać weekendy jak najaktywniej. Zazwyczaj wybieramy się wtedy na dłuższe spacery, na przykład do lasu albo nad zalew. Wychodzimy spod „zimowego koca” i cieszymy się pierwszymi promieniami tego wiosennego już słońca. Mając dzieci mam świadomość, że korzystam na tym nie tylko ja, ale przede wszystkim one. Możemy spędzić ten czas razem wypatrując pierwszych kwiatów. Dziewczyny testują nowe sprzęty sportowe, jak na przykład rowerek albo hulajnogę.

 

 

Zabiegi pielęgnacyjne

W 100% należę do osób, które uważają, że dbać o siebie należy przez okrągły rok. Jednak wiosna, to bardzo dobry moment, żeby zrobić serię zabiegów złuszczających, czyli kwasy. Tego zabiegu nie powinno się robić w okresie mocnego nasłonecznienia. Dlatego jesień, zima i wczesna wiosna, to okres kiedy warto zainteresować się właśnie kwasami. Jesienią na blogu szczegółowo w TYM WPISIE opisywałam działanie zabiegu. Mam za sobą całą serię kwasów. To znacznie odświeżyło i rozjaśniło moją cerę.

Kolejnym zabiegiem, do zrobienia którego nasza motywacja wzrasta właśnie wiosną, to pedicure. Oczywiście dbajmy o stopy niezależnie od pory roku. Ale wiosenna aura sprzyja, żeby pomalować paznokcie żywszym, świeżym kolorem.

Oba powyższe zabiegi wykonuję w salonie Galeria Urody Świat Paznokci w Lublinie. Regularnie chodzę tam również na manicure żelem bezkwasowym, o którym kiedyś też pisałam w TYM WPISIE.

 

 

Zmiana fryzury i makijażu

Zawsze w kwietniu zmieniam coś w moich włosach. Zauważyłam, że od kilku lat właśnie w tym momencie mam ochotę na zmianę fryzury. Pamiętam, że 2 lata temu mocno je skróciłam, a rok temu wykonywałam keratynowe prostowanie włosów. Zazwyczaj mam ochotę także na zmianę w moim codziennym makijażu. Sięgam po lżejsze podkłady i chętniej eksperymentuję z intensywnymi kolorami na ustach.

 

 

Porządki w szafie

Co sezon weryfikuję zawartość mojej szafy. Usuwam ubrania, które już mi się znudziły lub są znoszone. Zastanawiam się czego mi brakuje. Nie lubię kupować przypadkowych rzeczy. Dlatego zawsze zastanawiam się, co mi jest tak na prawdę potrzebne. Odkąd zwracam większą uwagę na jakość ubrań, kupuję ich mniej, ale skupiam się na lepszych gatunkowo rzeczach. Ten podpunkt dotyczy także porządków domowych. W tym miesiącu oczyściłam już szafki kuchenne ze zbędnych przedmiotów.

 

 

Krótki wyjazd

Nie ma lepszej opcji od wyjazdu w ciepłe miejsce wtedy, kiedy w Polsce jest jeszcze zimno. Najlepsze wczasy spędziłam w okresie innym, niż nasze polskie lato. Bardzo polecam wyjazd na wakacje jesienią i wczesną wiosną, kiedy zapotrzebowanie na słońce wzrasta. Świadomość spędzenia kilku dni w ciepłym miejscu bardzo optymistycznie nastawia nas już dużo wcześniej przed podróżą. To nie musi być długi urlop. Ja świetnie wspominam 3-dniowy pobyt na Majorce w październiku i taki sam trip czeka mnie w kwietniu! Weekendowy reset pozwala naładować akumulatory.

 

 

A Wy macie jakieś swoje wiosenne rytuały? :)

 

You May Also Like

2 Comments

  • avatar
    Wana 2017-09-14 16:15

    Świetnie prowadzony blog :)
    Napisane zwięźle i na temat do tego te piękne zdjęcia :)
    Pozdrawiam :)!

  • avatar
    Paulina 2017-04-07 20:13

    Fajny post. Moje rytuały to przede wszystkim fryzjer i porządki w szafie z wyjazdem jest różnie…Pozdrawiam.

Leave a Reply