SEARCH

LIFESTYLE

Wakacje z bobasem – Francja 2013

LIFESTYLE PODRÓŻE 2013-11-16 14 Comments

Wyjazd na wakacje z dwumiesięcznym dzieckiem, to była najbardziej spontaniczna wyprawa, na jaką się zdecydowaliśmy. Nie planowaliśmy tej wycieczki, po prostu z dnia na dzień nadarzyła się okazja, więc co? więc 3 godziny wystarczyły, aby spakować walizki, naszykować się, ruszyć w drogę, by następnego dnia obudzić się na romantycznym, północnym wybrzeżu Francji. Dosłownie.
Więcej przedstawią Wam zdjęcia.

duo1

duo4

duo3

duo2

duo

IMG_0014

IMG_0031_2

IMG_0040_1

IMG_0043

IMG_0068 kopia

IMG_0086

IMG_0159

IMG_0184

IMG_0186

IMG_0194

IMG_0219

IMG_0221

IMG_0226

IMG_0237

IMG_0243

IMG_0264

IMG_0286

IMG_0303

IMG_0315

IMG_0334

IMG_0355

IMG_0385

a_1

a_2

Drzemka na działce

DAILY DZIECKO LIFESTYLE 2013-11-15 4 Comments

Tym razem Pola występuje w roli królewny na ziarnku grochu.
Trzydniowy wyjazd na działkę w babskim towarzystwie, to najlepsze co można zrobić podczas leniwego, letniego i upalnego tygodnia.

a_3

aa_1 a_2 duo3a_5 a_6 a_7

Brzuszek w magnoliach

LIFESTYLE 2013-11-12 0 Comments

Poza sesją w bieliźnie, którą zrobiłam sobie sama, poprosiłam o współpracę moją koleżankę Olimpię Koziej-Kulę. Marzyłam o zdjęciach wśród pięknych kwiatów i dokładnie wiedziałam, gdzie takie znajdę.

c

d

 

Czy szczęśliwa mama daje różowe mleko?

LIFESTYLE 2013-11-12 7 Comments

Na wstępie uprzedzam, że ten post nie będzie mówił o tym, jaką radość niesie macierzyństwo. Szczęście z różowym mlekiem nie miało wiele wspólnego w moim przypadku.

duo

Karmienie piersią było drugim, po porodzie koszmarnym bólem, z którym musiałam się zmierzyć we wczesnym macierzyństwie. Dziecko w początkowych dniach ssania musi się jeszcze wiele nauczyć, a mama jest jego królikiem doświadczalnym. Myślę, że większość kobiet karmiących wie o czym mówię. Kwękanie Poli sygnalizujące o zbliżającym się karmieniu przyprawiało mnie o zawrót głowy. Wiedziałam, co za moment nastąpi. Niejednokrotnie karmiłam płacząc z bólu, zaciskając zęby i czekając z nadzieją, kiedy Polutka nareszcie się opamięta i zacznie ssać jak dzidziuś, a nie maszyna żrąco-mieląca. Drastyczna wizja, ale moje sutki pękały, krwawiły i w pewnym momencie każdy mój ruch powodował po prostu dreszcze. Pewnego razu odciągając mleko laktatorem zobaczyłam, że leci do niego różowe mleko. Bynajmniej nie z powodu mojego szczęścia wyciekającego jedną z ładniejszych części mojego ciała, a po prostu z powodu mleka złączonego z… krwią. Z pomocą przyszła kojąca lanolina. Na szczęście ból nie trwał długo, bo już po 10-14 dniach od porodu zorientowałam się, że chyba jednak przeżyję. Potem było już tylko lepiej.

Karmienie piersią jest jednym z najpiękniejszych momentów, jaki mama może ofiarować niemowlęciu. Ja wiedziałam, że za żadne skarby nie będę karmić sztucznym mlekiem z wielu powodów, więc ból uznałam za poświęcenie, które po prostu muszę przebyć. Zastanawiam się, czy może nie lepiej hartować sutki przed okresem karmienia.

duo2IMG_0073

BTW. Wiedzieliście, że mleko hipopotama jest różowe? Z ciekawości przejrzałam google w poszukiwaniu, czy ktoś wcześniej napominał o różowym mleku, a tu taka ciekawostka ;p

Sesja ciążowa

LIFESTYLE 2013-11-11 1 Comments

duo

Błyszczę, iskrzę, promienieję! Sesja brzuszkowa chodziła mi bezkarnie po głowie od początku ciąży. Pytanie, czy zdołam zrobić ją samodzielnie, czy w dobrym guście będzie odkryć rąbek bielizny i ostatecznie, czy ja w ogóle zmieszczę się w kadrze. TEN moment nadszedł w siódmym miesiącu, najlepszym miesiącu. Pięknie krąglący się brzuszek nie sprawiał jeszcze wrażenia pękającego balona, a moja twarz nie była jeszcze twarzą kipiącego mleka. Pewnej słonecznej soboty obudziła mnie wizja krągłej rusałki w tiulach i stwierdziłam – teraz albo nigdy.

duo2 4aduo32a