SEARCH

LIFESTYLE

AMERICAN DREAM

LIFESTYLE PODRÓŻE 2016-02-11 11 Comments

visa usa mamanaszpilkach _1
 

 

 

 

Od lat planowaliśmy ruszyć do Stanów. Nawet ślub cywilny wzięliśmy pół roku przed kościelnym po to, aby zdążyć wyrobić dokumenty i w podróż poślubną wyruszyć właśnie tam! Ostatecznie akcja potoczyła się inaczej i wylądowaliśmy na 3 tygodniowym tripie po Włoszech. Teraz mając już dwójkę małych dzieci będzie to na pewno większe wyzwanie, ale postawiliśmy sprawę jasno – wbrew pozorom teraz jest najlepsza pora!

Maluchy nie są ograniczone szkołą, więc nie goni nas termin ich wakacji. Nasza praca jest na tyle elastyczna, że bez większego problemu możemy urwać się na miesiąc, a kredyt póki co nie wisi nad głową.

Na ten moment jesteśmy na etapie planowania, ale najprawdopodobniej część wiosny spędzimy właśnie w USA! Nareszcie :)

BTW. „Luty kocha książki” w Matrasie – mnóstwo promocji TUTAJ

TO JUŻ PÓŁ ROKU!

DAILY LIFESTYLE 2016-02-04 3 Comments

emilia ma 6 miesiecy

 

milka a_1

 

milka a_3

 

2 lutego Milka skończyła już pół roku. Poza tym, że powoli ząbkowanie daje się we znaki, to uważam, że Emi jest najpogodniejszym bobasem, jakiego w życiu widziałam ;)

Kompletnie nie odczuwam tego czasu. Wręcz mam wrażenie, że ostatnie miesiące zlewają się ze sobą i jakieś 90% dni miało ten sam schemat.

Domowe chwile mają swój urok, ale z utęsknieniem czekam na moment, kiedy będę mogła wyrwać się z pieluszek i skupić na czymś niezwiązanym z domem. Pamiętam, że właśnie kiedy Pola miała pół roku, to założyłam bloga, który był 100%ową odskocznią. Teraz widzę, że to była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć, będąc młodą mamą.

Co prawda miałam tu różne przejścia. Od wzlotów (2 posty dziennie) po kryzysiki (2 miesięczna przerwa na początku 2015 r), to wciąż uwielbiam być tu z Wami i dzielić się tym, co mnie otacza.

W związku z tym podjęłam jedną z decyzji, z którą miotałam się grubo ponad rok – chciałabym skupić się w 100% na lifestylu. A co za tym idzie poza tematycznymi wpisami, na które muszę poświęcić ogrom czasu, będzie zdecydowanie więcej postów typu „daily”, czyli typowych dziennikowych, codziennych wpisów.

Tak więc kochani… przed nami małe zmiany. Uporządkowałam już kategorie i dostosowałam szablon. Nie znalazłam czegoś podobnego w polskiej blogosferze, więc przecieram szlaki sama sobie ;D Emocje macierzyńskie chowam do szuflady i zapisuję ręcznie, to jest wspaniałe! Lepsze ;)

 

Bez nazwy-1

Lista 35 moich przypominajek na rok 2016

LIFESTYLE 2016-01-19 11 Comments

 

Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami…
były sobie noworoczne plany. Przynajmniej moje z pewnością.
Zaczęły napływać tam swoimi małymi kajaczkami już gdzieś od połowy stycznia 2015. A pomyśleć, że tak pieczałowicie spisywałyśmy je w długie, grudniowe wieczory 2014.
W tej odległej krainie nasze lenistwo i brak motywacji strzegły ich bardziej niż jakikolwiek smok, a wszelkie przebłyski nowych wyzwań oddelegowywałyśmy na dzień jutrzejszy. Było tak? Przyznaj, że tak.

To JUTRO, to musi być kawał biznesmena. W dodatku bez poczucia humoru, inaczej wybuchałby niezrównoważonym śmiechem, gdyby usłyszał, co o nim mówimy. Obarczamy go tysiącami zadań i planów, a jego sekretarka patrzy na nas znad okularów subtelnie je uchylając i bez skrupułów przedzwania do innego Jutra.

Tak więc te wszystkie plany przezimowały za tymi lasami, by wraz z przebudzeniem mocy powrócić na tapetę w grudniu 2015 obwieszczając, że teraz to one są planami na rok 2016.
Wśród nich są np. zdrowe odżywianie, regularne ćwiczenia, czytanie więcej książek, remont kuchni i masa innych, sama wiesz jakich.

Moje jutro z 2015 zuchwale pokazało mi środkowy palec i powiedziało, że ono się wypisuje. Dlatego w nowym terminarzu zanotowałam wszystko, co musiałam wyrzucić z mojej głowy i nadałam temu odpowiednią datę realizacji. I, o jak mi teraz błogo!

Przy dwójce małych dzieci codzienne wyzwania sprowadzają się do spraw bardzo prozaicznych. Czasem czuję, że czegoś mi brakuje, że coś od środka mnie torturuje, głowa mi pulsuje i deficyt akcji i czynu w moim życiu czuję. O!
Dlatego organizacja i notowanie (w sumie wszystkiego) bardzo pomaga mi, by uporządkować myśli, plany i zadania, które chciałabym wcisnąć gdzieś między karmieniem a przewijaniem.

Z terminarzem każdy dzień nabiera już innego znaczenia. Mam ogromną satysfakcję, kiedy odhaczam fajkę po fajce przy TO DO LIST.

Genialną książką, która pomaga mi w uporządkowaniu bieżących spraw jest „Getting things done” Davida Allena, która nie bez powodu jest światowym bestsellerem. Jak dla mnie książka – mistrz! doskonaląca samorozwój.

Bo właśnie samorozwój uznałam za najlepszy PLAN na rok 2016!

A teraz pokażę Wam moją listę przypominajek, które funkcjonują u mnie jak codzienny kopniaczek już od dłuższego czasu:

1. Zajmując się jedną rzeczą nie myśl o niczym innym
2. Wyłącz powiadomienia w telefonie w trakcie pracy
3. Nie sprawdzaj maili, jeśli nie możesz w danej chwili na nie odpisać
4. Skup się na tym, co robisz
5. Rzeczy, które zajmują minutę rób od razu
6. Korzystaj ze światła dziennego
7. Sprzątaj po sobie od razu, odkładaj rzeczy na miejsce
8. Utrzymuj biurko w czystości <sic!>
9. Dbaj o przestrzeń, tak jakbyś w każdej chwili miała zrobić tam zdjęcie
10. Miej aparat na wierzchu
11. Obserwuj, ciesz się chwilą, dbaj o detale
12. Mniej analizuj, więcej rób
13. Rób "to do lists" i trzymaj je na widoku przez cały dzień
14. Wietrz mieszkanie o poranku
15. Pij więcej wody, jedz mniej słodyczy
16. Codziennie czytaj fragment książki lub słuchaj audiobooka
17. Pisz ręcznie swoje przemyślenia, tak jak kiedyś pamiętnik
18. Pisz > przeczytaj > poczekaj > spójrz z perspektywy
19. Zapisuj pomysły i wracaj do nich po czasie
20. Nie analizuj tego, na co nie masz wpływu
21. Duży cel podziel na mniejsze kroki i idź do niego stopniowo
22. Nie podjadaj słodyczy, miej w domu zdrowe przekąski
- bakalie, owoce, soki, mrożone mieszanki warzywne i owocowe
23. Czytaj częściej skład żywności
24. Codziennie idź na spacer, choćby krótki
25. Noś uprasowane ubranie, nawet w domu
26. Maluj się RANO
27. Miej zawsze czysty stół i blat w kuchni
28. Gdy widzisz kurz wytrzyj go tego samego dnia
29. Nie gromadź przedmiotów, których nie używasz
30. Regularnie rób wyprzedaże ubrań
31. Sama kopnij się w tyłek, nie czekaj aż motywacja nadejdzie
32. Jak zaczniesz - kończ
33. Dbaj o wygląd, noś ubrania, w których czujesz się dobrze
34. Odwiedzaj rodzinę częściej
35. Nie zawsze masz rację, bądź bardziej pokorna

 

Oczywiście bywają dni bardziej lub mniej aktywne, ale to są właśnie takie moje podstawy.

Planuję wybrać najbardziej kluczowe i powiesić nad biurkiem, bo lubię mieć takie rzeczy na oku.

A może Wy znacie ciekawe źródła o samorozwoju, z których czerpiecie inspiracje? :)

 

_MG_0198

_MG_0202

terminarz planner – empik – to najlepszy planner, jakiego używałam

zdjęcia wywołałam dzięki aplikacji Snapbook

miętowy zegarek – SLAPwatch

wpis powstawał przy zestawie aromatycznych herbat, za co dziękuję Marimerowi :)

Wydałam własną książkę! (i nagrałam o tym film)

LIFESTYLE VLOG 2015-12-01 19 Comments

Ostatnio to modne wśród blogerów. Niestety nie parentingowych, bo my z niewyspania robimy zbyt dużo błędów ortograficznych i generalnie szybko gubimy wątek ;)

 

_MG_0110

 

…a że bieglej posługuję się obrazem, niż słowem pisanym – nie trudno się domyślić, że chodzi o fotoksiążkę, a dokładniej CEWE FOTOKSIĄŻKĘ i Ty na pewno już o tym wiesz, bo widziałaś zapowiedź na facebooku!

Jako znana pisarka poszłam za ciosem i stworzyłam jeszcze CEWE FOTOKALENDARZ i dla towarzystwa CEWE FOTOKARTKI, bo FOTOJOKER umożliwia mi zaprojektowanie wszystkiego w błyskawicznym tempie. Byłam zaskoczona jak szybko się z tym uwinęłam, a jestem osobą, która długo dopieszcza szczegóły i rozważa możliwości.

Program w zasadzie pracuje za Ciebie. Jeśli chcesz, to nawet sam wybierze zdjęcia!

Dzięki temu, że techniczne sprawy idą tak gładko – mój apetyt rośnie w miarę jedzenia i w wolnej chwili znów planuję ruszyć z kolejnymi projektami.

A reasumując pisarką wcale nie jestem.

A tak naprawdę jest środek nocy gdzieś między niedzielą a poniedziałkiem i wkrótce rozpocznie się mój kolejny dzień pełen szalonych przygód; tak więc zaserwuję Ci coś specjalnego :)

 

 

Zbliża się koniec roku, zbliża się Boże Narodzenie; Wyznaczamy sobie kolejne cele, podsumowujemy ubiegły rok, obdarowujemy prezentami naszych bliskich.

Warto pomyśleć również o sobie i zachować najpiękniejsze wspomnienia. Z sentymentem wspominam ostatni czas, bo był dla mnie szczególny.

FOTOJOKER wyszedł naprzeciw oczekiwaniom klientów i stworzył świąteczny poradnik. Możesz odnaleźć tam rewelacyjne propozycje foto-prezentów!

Upominki, które tworzymy sami… dopieszczamy w każdym calu, starannie komponujemy i przeznaczamy dla konkretnej osoby, to najlepsze prezenty, jakie możemy podarować kochanym bliskim. Te, które wzruszają i przywołują wspomnienia, zapamiętamy na długo. A każda babcia pragnie codziennie widzieć beztroski uśmiech swoich wnucząt.

CEWE FOTOKSIĄŻKA, którą zaprojektowałam jest naszym rodzinnym pamiętnikiem i prezentem, który podarowaliśmy… sobie. Jej rozmiar to XXL. CEWE FOTOKALENDARZ składa się tylko ze zdjęć naszych dzieci i chciałabym aby zawisł nad moim biurkiem, a CEWE FOTOKARTKI to zarazem zaproszenia na Chrzest Emilki, który odbędzie się w Boże Narodzenie.

PS. My z nieoficjalnych źródeł już wiemy, że w tym roku cała nasza rodzina pod choinką znajdzie kubki z personalizowanym nadrukiem ;)

PS2. Chcecie zobaczyć więcej zdjęć z naszej sesji?

 

 

Misja – sweter

LIFESTYLE MODA 2015-10-27 4 Comments

a_1

 

Moja szafa pękła. Dosłownie – odpadła jej tylna ściana. To był jeden z wielu powodów, dla którego postanowiłam przeprowadzić totalną metamorfozę garderoby i pozbyć się wszystkiego, czego już od lat nie noszę.

Metamorfozę przeprowadziłam tak, że po 2 miesiącach analizy, pozostały mi 4 swetry, 10 topów, jedna koszula i kilka par spodni. Tydzień później podziękowałam kolejnym dwóm swetrom, koszuli i kilku bluzkom i ocknęłam się w momencie, kiedy otwierając szafkę zdałam sobie sprawę, że to niemożliwe, ale niewiele mi w niej brakuje mimo, że niewątpliwie schudła o jakieś 25 kg.

Pozostawiłam sweter, który jest ze mną od… ponad 10 lat i składa się m.in. z angory. Sweter z domieszką wełny sprawia, że w zimie mogę chodzić z rozpiętą kurtką i jest mi ciepło. Zostawiłam też ten 100%  kaszmirowy (z lumpexu za 4 zł).

Temat ciuchów, to temat rzeka. W przestworzach sieciówkowych półek ciężko wyłapać te produkty, które zostaną z nami na lata, o ile w ogóle kupujemy je z taką ideą. Ja postanowiłam zgłębić ten temat po długich latach masowego kupowania i gromadzenia ubrań różnej jakości. Szczerze polecam Wam książkę Joanny Glogazy, która potrafi otworzyć oczy. Poważnie, jestem zauroczona wizją slow fashion i w pełni ją popieram.

Teraz dokładniej staram się dobierać poszczególne części garderoby. Bazuję na mojej ulubionej kolorystyce i sprawdzam skład materiałów. W pudełku przygotowanym na wyprzedaż pojawiły się moje w 100% akrylowe i poliestrowe swetry, które fakt – przyjemnie wyglądają, ale ciepła nie dają. Zastąpiłam je ponadczasowymi – z domieszką wełny i naturalnych włókien.

Postanowiłam małymi krokami wprowadzać w moje życie więcej porządku i tej… „jakości”, nad którą często do tej pory się nie zastanawiamy.

 

a_2a_3a

 

sweter szary

sweter granatowy

sweter kremowy

golf kremowy

sweter niebieski

TYLKO DZISIAJ możecie otrzymać dodatkowe 10% rabatu od już przecenionych produktów na Zalando – KLIK

Zrzut ekranu 2015-10-27 (godz. 02.52.54)

Post nie jest sponsorowany, ale zawiera linki afiliacyjne.