SEARCH

Pierwszy spacer z Poluszkiem

DAILY DZIECKO 2013-11-12 1 Comments

a_1

Po pięciu dniach od wyjścia ze szpitala ruszyliśmy na pierwszy spacer z Polą. Pierwsze dwa tygodnie były wybitnie deszczowe, więc harmonogram spacerów wyznaczała nam pogoda. Rodziłam w maju, w czasie, kiedy pojawiały się pierwsze cieplejsze dni, tygodniowe burze i natura przygotowywała się na nadejście upalnego lata.

a_6

Czy szczęśliwa mama daje różowe mleko?

LIFESTYLE 2013-11-12 7 Comments

Na wstępie uprzedzam, że ten post nie będzie mówił o tym, jaką radość niesie macierzyństwo. Szczęście z różowym mlekiem nie miało wiele wspólnego w moim przypadku.

duo

Karmienie piersią było drugim, po porodzie koszmarnym bólem, z którym musiałam się zmierzyć we wczesnym macierzyństwie. Dziecko w początkowych dniach ssania musi się jeszcze wiele nauczyć, a mama jest jego królikiem doświadczalnym. Myślę, że większość kobiet karmiących wie o czym mówię. Kwękanie Poli sygnalizujące o zbliżającym się karmieniu przyprawiało mnie o zawrót głowy. Wiedziałam, co za moment nastąpi. Niejednokrotnie karmiłam płacząc z bólu, zaciskając zęby i czekając z nadzieją, kiedy Polutka nareszcie się opamięta i zacznie ssać jak dzidziuś, a nie maszyna żrąco-mieląca. Drastyczna wizja, ale moje sutki pękały, krwawiły i w pewnym momencie każdy mój ruch powodował po prostu dreszcze. Pewnego razu odciągając mleko laktatorem zobaczyłam, że leci do niego różowe mleko. Bynajmniej nie z powodu mojego szczęścia wyciekającego jedną z ładniejszych części mojego ciała, a po prostu z powodu mleka złączonego z… krwią. Z pomocą przyszła kojąca lanolina. Na szczęście ból nie trwał długo, bo już po 10-14 dniach od porodu zorientowałam się, że chyba jednak przeżyję. Potem było już tylko lepiej.

Karmienie piersią jest jednym z najpiękniejszych momentów, jaki mama może ofiarować niemowlęciu. Ja wiedziałam, że za żadne skarby nie będę karmić sztucznym mlekiem z wielu powodów, więc ból uznałam za poświęcenie, które po prostu muszę przebyć. Zastanawiam się, czy może nie lepiej hartować sutki przed okresem karmienia.

duo2IMG_0073

BTW. Wiedzieliście, że mleko hipopotama jest różowe? Z ciekawości przejrzałam google w poszukiwaniu, czy ktoś wcześniej napominał o różowym mleku, a tu taka ciekawostka ;p

Witamy w domu

DAILY DZIECKO 2013-11-12 2 Comments

Kiedy nasze najsłodsze 3,5 kg w końcu pojawiło się w domu, w ciągu kilku pierwszych dni pewne było, że zdetronizuje mamę w ilości posiadanych fotografii. Polutka, moja najpiękniejsza modelka, niespełna tygodniowy człowieczek, który potrafi zrobić dziubek do zdjęcia.

1 kopia

9 kopia

8 kopia

2 kopia

Bez nazwy-1

6 kopia

7 kopia

Sesja ciążowa

LIFESTYLE 2013-11-11 1 Comments

duo

Błyszczę, iskrzę, promienieję! Sesja brzuszkowa chodziła mi bezkarnie po głowie od początku ciąży. Pytanie, czy zdołam zrobić ją samodzielnie, czy w dobrym guście będzie odkryć rąbek bielizny i ostatecznie, czy ja w ogóle zmieszczę się w kadrze. TEN moment nadszedł w siódmym miesiącu, najlepszym miesiącu. Pięknie krąglący się brzuszek nie sprawiał jeszcze wrażenia pękającego balona, a moja twarz nie była jeszcze twarzą kipiącego mleka. Pewnej słonecznej soboty obudziła mnie wizja krągłej rusałki w tiulach i stwierdziłam – teraz albo nigdy.

duo2 4aduo32a

Dom, który emanuje spokojem

DOM 2013-11-11 7 Comments

Przez cały okres ciąży gromadziłam potrzebne elementy dla dziecka. Prałam i prasowałam ubranka, których otrzymaliśmy całe mnóstwo. Czytałam o koniecznej wyprawce. Planowałam, marzyłam i poszukiwałam inspiracji na organizację idealnego pokoiku. Wiedzieliśmy, że łóżeczko dla dziecka wstawimy do naszej sypialni. Bardzo chciałam, aby ten pokój był przytulny, funkcjonalny i spójny.

IMG_0017

Tak więc nie spiesząc się, ostateczne kroki w urządzaniu sypialni podjęliśmy w ostatnim miesiącu ciąży. Nie polecam wcześniej, chyba że chcecie, aby pierwszym użytkownikiem pięknych mebelków Waszego dziecka był kurz.

Mniej więcej w tym samym czasie Leszka rodzice kupili wózek, a moi rodzice zamówili łóżeczko z wyposażeniem (bo podobno to rola kochających dziadków). Na designerskie szaleństwa nie było miejsca w naszym małym pokoju, więc postanowiłam urządzić go bardzo prosto, bez pstrokatości, mocnych kontrastów i dupereli piętrzących się na półkach. Kiedy rozstawiliśmy łóżeczko i poukładałam ubranka w szufladach wiedziałam, że to jest To, czego chciałam.

IMG_0014 kopiaIMG_0016

Do ostatniego dnia ciąży pracowałam, ale przez dziewiąty miesiąc częściej pozwalałam sobie na zwolnienie tempa, wyciszenie i kontemplację tego, co wkrótce miało nastąpić. Raz przyjaciółka powiedziała mi, że w naszym domu czuć błogie oczekiwanie. Jakby każdy kąt wiedział, że niedługo na świecie pojawi się ich nowy mieszkaniec. Wszystko co mnie otaczało było po prostu na swoim miejscu. Upajałam się wolnymi chwilami w ciszy. Nawet radia słuchałam rzadziej.

38a 38b

Nasz kot również odnalazł swoje miejsce w naszej sypialni.

24a 24b IMG_0039