SEARCH

Opalona mama

Opalona mama

 

O tym, że jestem w ciąży dowiedziałam się w Tajlandii, podczas naszych miesięcznych wakacji. Moje ciało dawało mi to do zrozumienia, także zrobienie testu było tylko formalnym potwierdzeniem. Poza mdłościami, pojawiły mi się przebarwienia skórne, których nigdy nie miałam. Najprawdopodobniej hormony sugerowały, że mają dosyć słońca, którego – powiedzmy sobie szczerze – ciężko w tropikach uniknąć.

Teraz nareszcie i do Polski wpadło trochę więcej słońca, a tymczasem ja mam ochotę na złotą opaleniznę jak wtedy, na niebiańskiej plaży. Jednak opalanie w ciąży jest bardzo niewskazane, z resztą nawet nie wyobrażam sobie klasycznego smażingu – plażingu w 9-tym miesiącu. Szczerze mówiąc, to wręcz unikam mocnego słońca, jak tylko daję radę, bo fizycznie jest to mocno męczące. Zatem zdradzę Wam sekret…

JAK OSIĄGNĄĆ ZDROWĄ OPALENIZNĘ… BEZ OPALANIA

Standardowym sposobem, jest dobry samoopalacz. Wiem, że część z Was jest zrażona powstawaniem przebarwień i smug. Ja zaopatrzyłam się w specjalną rękawicę pozwalającą na równomierne roztarcie samoopalacza i tym sposobem udaje mi się uniknąć wpadek. Największym minusem jest jego zapach, który niestety towarzyszy nam przez cały dzień.

Drugim świetnym sposobem, który niedawno odkryłam jest opalanie natryskowe „Fake Bake”. Polega na spryskaniu ciała mgiełką opalającą przez przeszkoloną w tym celu kosmetyczkę. Efekt widzimy momentalnie. Opalanie trwa ok 10 minut. W tym czasie kosmetyczka mówi nam dokładnie w jakich pozach należy stanąć, aby równomiernie nanieść na nas kosmetyk. My znajdujemy się w ciemnej kabinie. Efekt tuż po wykonaniu zabiegu, jest bardzo szokujący!

 

 

JAK SIĘ PRZYGOTOWAĆ DO OPALANIA NATRYSKOWEGO FAKE BAKE

     

  •  Przede wszystkim wybierzmy salon, który ma dobrą renomę i chwali się pozytywnymi opiniami.
  •  Kosmetyczka tuż przed opalaniem wykona na sucho peeling naszego ciała. Możemy oczywiście zrobić go same w domu.
  •  Przed zabiegiem umyjmy całe ciało płynem… do higieny intymnej.
  •  Nie nakładajmy na skórę żadnych kremów i dezodorantu. Zmyjmy dokładnie makijaż. Przed udaniem się na opalanie nie możemy mieć na skórze także innego samoopalacza ani perfum; skóra musi być w naturalnym stanie.
  •  Załóżmy ciemne i luźne ubrania, ponieważ mogą się przebarwić (ale spokojnie, da się odprać).
  •  Najlepiej wykonać zabieg w godzinach porannych w nieupalny dzień.
  •  Przez 6-8 godzin po opalaniu nie należy mieć kontaktu z wodą, bo pojawiają się zacieki, które mogą mieć wpływ na regularne wniknięcie kosmetyku w skórę.
  •  Salony oferują jednorazowe klapki oraz bieliznę. Jeśli zdecydujecie się jednak na własną bieliznę pamiętajcie, aby była ciemna.
  •  Możemy opalać się w staniku lub topless.
  •  Efekt opalenizny utrzymuje się do 2 tygodni.

 

Opalanie natryskowe Fake Bake jest nieszkodliwe dla kobiet w ciąży!

Na zakończenie dodam, że efekty są zdecydowanie lepsze, jeśli odpowiednio dbamy o skórę przed i po zabiegu. Codziennie nawilżajmy skórę balsamami, będzie jędrniejsza, a opalenizna będzie wyglądała zdrowo. Po około 5 dniach od zabiegu powinnyśmy zacząć złuszczać naskórek peelingiem, wtedy równomiernie pozbędziemy się pigmentu.

Ja jestem totalnie blada, dlatego efekt był zdumiewający i wyraźny. Na drugi dzień opalenizna wyglądała dużo naturalniej (po zmyciu pierwszej warstwy).

Grunt, to pielęgnacja! Pamiętajmy, żeby dbać o siebie na co dzień. Opalanie to piękny dodatek :)

W Lublinie opalanie natryskowe Fake Bake wykonacie w salonie Mani & Pedi. Polecam bardzo gorąco, u mnie kolor rozwinął się bardzo naturalnie i bez zacieków. Kosmetyczka poinformowała mnie o wszystkich najważniejszych kwestiach przed rozpoczęciem opalania i wykonała go precyzyjnie.
Szczerze mowiąc przed zabiegiem byłam nastawiona nieco sceptycznie i bałam się powstania smug. Wyszło przepięknie i dlatego postanowiłam o tym napisać.
Dbajmy o siebie! :)

 

 

You May Also Like

4 Comments

  • avatar
    Marta 2015-07-09 12:55

    Świetnie wyglądasz ;) nie ma to jak czuć się świetnie w ciąży i móc korzystać z dziejszych udogodnień dla kobiet w ciąży. Pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania, sama rodziłam w lipca, ale 7 lat temu ;)

  • avatar
    Anna Tabak 2015-07-07 22:30

    Opalenizna opalenizną, ale jaką Ty masz cudną figurę w 9 miesiącu! U mnie 5 miesiąc i brzuszek dopiero zaczyna być widoczny, ale życzyłabym sobie mocno żeby pod koniec prezentować się równie pięknie jak Ty :)

  • avatar
    Ewelina Szlabs 2015-07-07 21:47

    Wyglądasz wsapniale :) szczęśliwego rozwiązania :*

  • avatar
    Kasia Tarka 2015-07-07 20:24

    Ślicznie wyglądasz, wszystkiego dobrego.

Leave a Reply